Miłosz Bolechowski

Kim jesteś i co robisz?

Nazywam się Miłosz Bolechowski i prowadzę firmę Fabrykę Pikseli. Zajmuje się w niej projektowaniem graficznym, tworzeniem stron internetowych oraz fotografią. W, coraz rzadszych ostatnio, wolnych chwilach piszę też na stronie fabryka-pikseli.com, gdzie opisuję sprzętowe i programowe sposoby, w jakie ułatwiam sobie pracę, gdzie czasem testuję sprzęt, a także gdzie prowadziłem chwilowo zawieszony cykl „à propos piątku”, prezentujący ciekawe znaleziska z internetu z zakresu wzornictwa, aplikacji dla OS X i iOS, nowości produktowych oraz artykułów. W weekendy z kolei, wspólnie z Żoną, zajmuję się reportażem ślubnym.

Applowe Biuro - Cinema Display, iMac, Mac mini

Jaki sprzęt wykorzystujesz do pracy?

Od 2003 roku korzystam tylko z komputerów Apple. Aktualnie, moim głównym komputerem jest wciąż najnowszy model Maka mini (który w mojej sieci widnieje pod nazwą MacMiniPro) z czterordzeniowym procesorem i7, 16 GB pamięci RAM i dyskiem SSD, do którego podłączone są dwa matowe Apple Cinema Display, dwie dwudyskowe macierze RAID oraz cały zastęp dysków zewnętrznych podłączonych przez FireWire.

Mac mini

Obok niego leży 11-calowy MacBook Air, który jest moim podstawowym narzędziem do pisania, a który również przejął wszystkie zadania „administracyjne” z mini, pozwalając mu być stacją roboczą, przy której tylko pracuję. Na biurku znajduje się również tablet graficzny Wacom Intuos5 oraz iPad mini, który kilka miesięcy temu zastąpił dużego iPada.

Sprzęt Apple

Sprzętu fotograficznego zaś jest pewnie więcej niż zmieściłoby się w tej kolumnie, więc nadmienię tylko, że są tam pełnoklatkowe korpusy z obu głównych „obozów” oraz szereg stałoogniskowych obiektywów do nich. Do tego dochodzi średnioformatowa Yashica Mat 124G oraz kilka małoobrazkowych, analogowych korpusów.

Podobnie jak w przypadku aparatów, tak i w zakresie robienia notatek nie przeszedłem jeszcze całkowicie na cyfrową stronę i wciąż używam papierowych notatników. Jakiś czas temu zmieniłem jednak używane od lat notesy Moleskine na Field Notes, które przez fakt, że są „mniej eleganckie”, częściej i chętniej ich używam. Do projektowania korzystam także z notatników Leuchtturm1917, bo jako jedyne mają wersje z kropkami zamiast linii czy kratki oraz z długopisów z końcówkami 0,28mm, 0,3mm i 0,38mm (Signo DX oraz Hi-Tec C).

Miłosz Bolechowski

Z jakiego oprogramowania korzystasz?

Pierwsze, co przychodzi mi na myśl to OmniFocus, czyli narzędzie, pozwalające mi na sprawne zarządzanie zadaniami do wykonania. Następny w kolejności jest pakiet Adobe Creative Suite, przemianowany ostatnio na Creative Cloud, z którego w głównej mierze korzystam z Lightroom, Illustratora, Photoshopa, InDesignaPremiere Pro (zdarza mi się zmontować teledysk lub materiał reklamowy). Do tego dochodzi sporo makowych narzędzi, automatyzujących lub ułatwiających często wykonywane czynności, na czele z Keyboard Maestro, KeyRemap4MacBook, Hazel, LaunchBar, TextExpander1Password. Głównym edytorem kodu od dawna jest u mnie Coda 2, choć wciąż nie pozbyłem się TextMate z systemu. Do pracy zaciągnąłem także Evernote, który stał się m.in. moim magazynem informacji od klientów.

Apple Cinema Display 23''

Do pisania – w zależności od tego, co piszę – korzystam z iA Writer, Ulysses III oraz Scrivener. W zestawie często używanych aplikacji jest też ReadKit, który pełni u mnie rolę klienta Instapaper i czytnika RSS.

Ze względu na fakt, że dbam o bezpieczeństwo danych, nad którymi pracuję, poza kopiami bezpieczeństwa na kilku lokalnych (za pomocą Carbon Copy Cloner) i jednym zdalnym dysku, korzystam także z Dropboxa, SugarSync oraz z nielimitowanej usługi CrashPlan.

To, oczywiście, nie jest pełna lista, bo ta byłaby znacznie dłuższa, ale myślę, że zawiera najważniejsze aplikacje, których używam przy komputerze.

Na urządzeniach mobilnych w ciągłym użyciu jest bezkonkurencyjny Drafts, z założenia służący do zapisywania notatek, a w rzeczywistości mający wiele więcej zastosowań. Mimo posiadania Kindle, zarówno iPad, jak i iPhone, wciąż służą mi do czytania – używam do tego Instapaper oraz znakomitej aplikacji i usługi Readmill.

iPada używam także podczas spotkań z klientami, więc mam na nim prawdopodobnie każdą aplikację z App Store, służącą do prezentacji portfolio.

Fascynują mnie także sposoby automatyzacji systemu iOS, więc poza wspomnianym wyżej Drafts, w ciągłym użyciu jest u mnie Launch Center Pro, Nebulous Notes i Pythonista.

Jaki byłby Twój zestaw marzeń?

Coraz częściej łapię się na tym, że zestaw, który aktualnie gości na moim biurku jest bardzo bliski ideałowi. Moc obliczeniowa nowego mini wystarcza mi do dużej większości zastosowań, a podział obowiązków pomiędzy mini a MacBookiem Air jest tym, na co długo czekałem. Jedyne, czego mi brakuje, to zewnętrznego dysku lub macierzy na Thunderbolt (najlepiej czegoś małego jak Elgato Thunderbolt lub Promise Pegasus J2/J4), żeby móc umieścić tam swoje biblioteki Lightroom i swobodnie pracować także na MacBooku, gdzie mógłbym wykonywać wszystkie te czynności, które nie są obróbką, tj. selekcja, kategoryzowanie, tagowanie itp. Dzięki temu spędzałbym mniej czasu przy biurku. Gdybym jednak miał doszukać się czegoś, co chciałbym zmienić, to w pierwszej kolejności – ze względów czysto estetycznych – pozbyłbym się dysków zewnętrznych spod biurka, a tym samym musiałbym skusić się na Maka Pro w wersji, która w ciągu kilku miesięcy zostanie zastąpiona nowym, już wstępnie zaprezentowanym modelem. Obawiam się jednak, że nawet tam cztery zatoki na dyski nie wystarczyłyby na spełnienie wszystkich moich dyskowych potrzeb, a tym samym pewnie jakaś macierz i tak stałaby obok. Prawdopodobnie zamieniłbym też dwa Apple Cinema Display na coś nowszego i szerokogamutowego, jak np. 30-calowego NEC PA-301W lub wycofanego niedawno również 30-calowego Eizo CG301W (ew. parę 27-calowych odpowiedników powyższych).

Dyski i macierze do Apple

W przypadku sprzętu mobilnego, oczywiście, oczekuję iPada mini z ekranem Retina, pod warunkiem, że nie zmieni się jego grubość ani czas pracy na baterii, natomiast iPhone’a 5 wciąż uważam za jedno z najlepszych urządzeń, jakich kiedykolwiek używałem i nie mam do niego żadnych uwag.

Coraz częściej myślę też o przejściu z lustrzanek na dalmierz, czyli wymianę aktualnego sprzętu fotograficznego na Leikę M9 lub nową M z kompletem szkieł (Summiluxem 21/3.4, 35/1.4, 50/1.4 i 90/2.0). Sprawdziłaby się ona także w reportażu ślubnym, co pewnie pomoże mi w usprawiedliwieniu takiego wydatku, choćby przed samym sobą.

Mac mini Miłosz Bolechowski

Edycja 12 sierpnia 2013

Jeżeli chcecie wiedzieć czego użył Miłosz do podświetlenia ściany na zdjęciu z dwoma monitorami Cinema Display, przeczytajcie ten artykuł.