Dariusz Nowojczyk

Dariusz Nawojczyk

Dyrektor marketingu & PR Oktawave

Kim jesteś i co robisz?

Jestem dyrektorem marketingu & PR w Oktawave, polskiej chmurze obliczeniowej. Na co dzień zajmuję się pomaganiem naszym obecnym i przyszłym użytkownikom w korzystaniu z rewolucji cloud computingu.

Jaki sprzęt wykorzystujesz do pracy?

To zależy w jakiej sytuacji się znajduję, ale raczej mój 13-calowy MacBook Air mnie nie opuszcza. Szkoda tylko, że dyski SSD w AIR-ach nie są tak szybkie jak OVS w naszej chmurze ;).

Kiedy siadam przy biurku, przypinam MacBooka do 27-calowego Cinema Led Display, co daje mi większy komfort pracy. Coraz częściej marzę też o tym, by przy biurku mieć jednak jakiś mocny desktop.

Jeśli chodzi o sprzęt mobilny, pracuję na iPhone 4S oraz iPad 2. Ten pierwszy po prostu jeszcze nie wyczerpał swoich możliwości (choć bateria jest fatalna), a tablet kupiłem chyba bardziej z rozpędu, ponieważ prawie w ogóle z niego nie korzystam (czasem do poduszki). Nie potrafię czytać książek na czytnikach, więc ciągle wożę ze sobą „sprzęt” w postaci przetworzonej celulozy w okładce.

Wiem, że pytanie jest o pracę, ale muszę tutaj oddać cześć mojej małej czarnuli. PS Vita mnie w zasadzie nie opuszcza – szkoda, że na stacjonarną grubaskę czasu w zasadzie całkowicie brakuje (więc się kurzy w domu).

Z jakiego oprogramowania korzystasz?

W zakresie codziennego użytkowania w zasadzie nie wyłączam Google Chrome, Apple Mail, iCala i Adium. W prostych zadaniach podpieram się też TextWranglerem oraz Seashore, teksty kocham pisać w Byword.

Kiedy się pracuje w zespołach – czy tego chcemy, czy nie – pakiet Office od firmy z Redmond jest niezbędny. Z większych aplikacji wciąż uruchamiam też Photoshopa, InDesigna oraz Illustratora, choć nie tak często jak kiedyś.

Jeśli zaś spojrzymy na aplikacje online’owe, to nawet Chrome mi podpowiada, że najczęściej otwieram zakładki z Basecampem oraz HootSuite.

Jaki był by Twój zestaw marzeń?

Moc Oktawave zamknięta w AIR ;). A tak na serio – myślę, że nowy Mac Pro nie wyglądałby źle przy biurku.

Update 6 stycznia 2013

Od czasu przesłania wywiadu do jego publikacji minęło nieco czasu i jedna mała rzecz się zmieniła. Otóż pojawił się iOS7, którego nie zniosłem w sensie estetycznym. Za każdym razem, kiedy patrzyłem na ekran iPhone’a, wydawało mi się, że mam w ręku telefon dla nastoletniej pensjonarki. Wymyśliłem, że jest to dobry moment do tego, by sprawdzić Androida, więc obecnie jako telefon służy mi Samsung Galaxy S3 z Cyanogenmod 10.2. Nie jest to rozwiązanie idealne – ekosystem Android ma przed sobą jeszcze długą drogę w zakresie UX, ale poczucie odzyskania kontroli nad własnym sprzętem jest nie do przecenienia.

Po drodze pojawił się także Mavericks, a Google Chrome zaczął się w nim zachowywać dość słabo, więc przesiadłem się na Safari – w mojej ocenie ostatnią przeglądarkę, której twórcy trzymają się zasady „keep it simple”.